niedziela, 7 lipca 2013

Wizyta w Hebe/Czy to kok?

Witam Was Kochane

W piątek byliśmy w Toruniu i"przypadkowo"trafiliśmy(ha,wiedziałam gdzie iść)na drogerię Hebe.Szkoda,że nie ma jej w Bydgoszczy.W sumie to moja pierwsza wizyta .
Gdy weszliśmy oniemniałam,nie wiedziałam na co się patrzyć,gdzie iść...po chwili ruszyłam i znalazłam kosmetyki do włosów-Stapiz,Kallos,Seri,odżywki arganowe i mnóstwo innych rzeczy.
Niestety nie było Kallosa COLOR i KERATIN.
Wzięłam więc
SILK I PLACENTĘ.

Do koszyka wylądował również lakier Miss Sporty.
Płyn miceralny -Bioderma 100ml.
A w domu zobaczyłam niespodziankę od Wojtka.
Pięknie pachnącą mgiełkę .

A jak mają się moje włosy?
Wojtek zrobił mi koczka z pomocą skarpetki ,z wypełniaczem jest zbyt ciężki i jak to powiedział-"Masz do niego za małą głowę".
Kok spada-trochę mu się nie udało.Oj tam,Oj tam.Przecież "ani jeden włosek nie wystaje,koczek równy"Ojojojoj.
P.S.
Kupiliśmy  książki do przedszkola i szkoły dla Emilki i Dawida-Wydaliśmy ponad 500zł,a brakuje jeszcze czterech .Oczywiście NAUKA JEST BEZPŁATNA-tylko co zrobić bez książek i reszty potrzebnych rzeczy?

Przepraszam,za tak chaotyczny post!

Różyczka dla  Was

Z SERDUCHEM NA DŁONI
MARIKA

50 komentarzy:

  1. A Wasze pociechy nie mają starszych kolegów? Wystarczyło skserować o ile nie weszły jeszcze nowe podręczniki. Ja niestety tak będę musiała zrobić z większością....
    Też byłam w Hebe w Toruniu też nie wiedziałam na co patrzeć... <3 magiczne miejsce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magiczne miejsce-dokładnie!Ksiązki muszą być nowe-szkoła tego wymaga-trudno,nie narzekam inni mają gorzej.

      Usuń
    2. Całe szczęście, że mój rocznik może jeszcze kupować stare książki od kolegów...

      Nigdy nie byłam w Hebe, ale zazdroszczę Ci.
      Muszę kiedyś przetestować Kallosy i Stapiz!

      Usuń
    3. Szkoła wymaga nowych książek? W sensie nie mogą być kserowane? Toć to obóz nie szkoła.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. prawdziwy KOK :D masz piękne, grube włosy :)
    w Hebe byłam raz, dobrze że nie więcej bo pewnie wyszłabym całkowicie biedna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie-można tam srtacić mnóstwo pieniędzy.Dziękuję za komplement.

      Usuń
  4. Interesuje mnie placenta- borykam się z wypadaniem - chętnie przeczytam opinie:)
    Ja też jak pierwszy raz weszłam do Hebe nieopodal mojej uczelni to ONIEMIAŁAM :D:D i zawsze, ale to zawsze jak wejdę coś muszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym chciała by Hebe była blisko.Na pewno pojawi się recenzja.:))

      Usuń
  5. muszę kiedyś spróbować Kallosa, sporo dobrego słyszałam o nim : ) muszę tylko moje odżywki i maski skończyć : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam,tym bardziej że maski nie są drogie-w Hebe od 9zł do 11 zł za litr.

      Usuń
  6. kocham hebe za ilość kosmetyków do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,że tak mało jest drogerii.Jestem zauroczona Hebe:))

      Usuń
  7. Sama kupiłam ostatnio tego różowego Kallosa i po pierwszym użyciu jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że spisał się u Ciebie,mam nadzieję ,że i mnie nie zawiedzie.

      Usuń
  8. Bardzo mnie kusi maska placenta czy jakieś Kallosowe, na szczęście u mnie są drogie i trudno dostać (nie mam zamiaru przeszukać wszystkich fryzjerskich w mieście), taniej wyjdzie w internecie z przesyłką, więc sobie odmawiam ;) Mam dużo rosyjskich nowości, które powoli zużywam, więc litrowe słoje nowych masek to ostatnie czego potrzebuję :P Na szczęście Hebe u nas nie ma i piosenki Hebehebehebehebe nie zanucę (jak czytałam to u Konrada to padłam :P).

    Katastrofa z tymi podręcznikami! Ja dla siebie kupowałam używane, sprzedawałam dalej i wychodziłam na zero. Tylko to sto lat temu było :P Mam wrażenie, że dobrym pomysłem by były e-booki i tablety dla każdego ucznia. Na pewno taniej... :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że u mnie w mieście nie ma Hebe , byłabym chyba stałym bywalcem :D
    Ja za swoje książki zapłaciłam 240 zł ( używane ) a brat ok. 300 zł i też nie może mieć używanych bo w kl. 1-3 są muszą być nowe , a do tego jeszcze zeszyty , bloki ,kredki itp , koszmar .
    Śliczny kok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszmar,a jak mają poradzić sobie naprawdę biedni?

      Usuń
  10. ooo ja ostatnio też byłam w hebe i nabyłam kallosa. Co jak co ale wracam z pokulonym ogonem do tych odżywek po wszelkich eksperymentach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Kallos obok Biovaxu,Waxu Alterry -musi być !

      Usuń
  11. Aż wstyd, że jeszcze nie byłam w Hebe, chyba jutro się wybiorę po któregoś Kallosa. Coś czuję, że za prędko stamtąd nie wyjdę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Tobie to chyba wypełniacz nie jest potrzebny nawet :) Mimo tych wszystkich włosowych nieszczęść masz się czym pochwalić :)

    A nauka jaka jest każdy widzi :( Mnie czeka to samo za rok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:))Mam nadzieję,że córunia będzie prymuską w przedszkolu,ja o swoją się boję!

      Usuń
  13. Masakra z tymi książkami, gdy ja chodziłam do szkoły, można było mieć używane (poza zeszytami ćwiczeń), no i też nie zmieniały się co roku, więc dało się od kogoś odkupić i potem sprzedać...

    Ja dawno nie byłam w Hebe, ale też bardzo lubię tą drogerię, bardzo cenię sobie połączenie drogerii z działem z dermokosmetykami, trochę jak SuperPharm, ale ceny niższe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam to samo podobieństwo do SP!Masakra z wszystkim ,co dotyczy szkolnictwa-ciągłe reformy...

      Usuń
  14. Ja co wizytę w Hebe czaje się na te Kallosy, ale troche przerażają mnie pojemności - co ja zrobię z tym litrem odżywki, jeśli mi nie przypasuje? ;P Masz przepiękne włosy i cudny kolor < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ,Kallosy są tanie(wiem,10zł na pieszo nie chodzi)ale możesz je zużyć do pierwszego O,używać z przerwami,sprawić przyjemność innym i oddać odlewki albo pomyśleć o rozdaniu.Pozdrawiam-uniwersalny Kallos to Latte-mleczny.

      Usuń
  15. Wow ale kok :D. Ja chyba jutro bede w hebe- pierwszy raz. Moze cos kupie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki trochę niedorobiony ten kok...Masz szczęście ,że będziesz w Hebe.Tylko uważaj,w części"aptecznej"są również kosmetyki do włosów-zaintrygował mnie szampon i odżywka w brązowym opakowaniu na porost włosów-nie pamiętam nazwy.Pięknie pachnące masełka do ciała,olejki.Oj ,ja dopiero będę tam za tydzień.Kochana,z Twoich postów wynika(może się mylę),że nie używałaś Seboradin lotion czarna rzodkwia-jest bardzo dobry,nie tylko zatrzymuje wypadanie ale również pobudza do wzrostu-w H.jest promocja na te kosmetyki,ok.20zł.

      Usuń
    2. Pisałaś o olejku arganowym(z jego dodatkiem)Z.one Concept.W Hebe jest podobny,zawiera inne olejki i nie jest naszpikowany silikonami-oczywiście ma ,ale nie są to ciężkie oblepiacze,również promocja.

      Usuń
    3. A pamietasz ile kosztowal ten olejek arganowy?. Heh nie kus mnie bo nie moge duzo kupic. A teraz musze obejrzec ta odzywka na porost :D

      Usuń
    4. Jejka,mogłam poprosić Ciebie byś kupiła mi Kallos Ceratin i Colour-oczywiście oddałabym pięniążki za zakup,przesyłkę i fatygę.

      Usuń
    5. I tak bym nie kupila bo nie bylo. Kallosy byly strasznie wybrane :/. Polki swiecily pustkami ;).
      Tego serum na konce tez nie widzialam :(.

      Usuń
  16. Ktoś mi kiedyś powiedział że w Gorzowie jest Hebe, ale chyba się pomylił bo go nigdzie nie znalazłam! Zazdroszczę Ci że mogłaś wybrać się do tego sklepu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę to raj dla zakupocholiczek.Poszukaj w necie ,może jest w Gorzowie.Kamiluś,przyjedz to zrobimy atak nie tylko na tą drogerię.

      Usuń
    2. W sierpniu około 15-ego?

      Usuń
    3. Dobra, myślę że da się zrobić :D

      Usuń
  17. Jejku jakie cudowne maski Ci się trafiły, u mnie też nie ma Hebe, muszę jeździć do hurtowni fryzjerskiej, a tam nie ma promocji :( Ale masz piękne włosiska, tak ich dużo, że koka nie można utrzymać w ryzach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niwestety ,nie mogę utrzymać koka-jest za ciężki.Kochana,te maski kosztowały-SILK-9zł,PLACENTA-11zł,oczywiście litrowe opakowania.Pozdrowionka!

      Usuń
  18. Ano właśnie, teraz z tymi książkami to jest istny dramat, bo te wszystkie "nowe programy" wchodza i co rok coraz gorzej jest. Ciesze się, ze mam to już za sobą, bo naprawdę kupa kasy szła na podręczniki, zeszyty... A i tak wszystko trzeba było sprawdzać w internecie :)

    co do hebe - nigdy nie byłma w tej drogerii, ale już się nie mogę doczekać, bo chyba niedługo będę miała okazję! ;)
    Świetne zakupy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Też nigdy nie byłam w Hebe, u mnie w miesicie jej nie ma a i gdzie indziej nie miałam okazji by zajść .. a szkoda : (

    Ale ładne włosyyy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana polecam zajrzeć do Hebe,kosmetyki zachwycają i to nie tylko te do włosów

    OdpowiedzUsuń