sobota, 9 lutego 2013

STOP wypadającym włosom-Mój plan.

Witam Was Kochane

Zgodnie z  tytułem,napiszę parę słów na temat zapobiegania,walki z wypadaniem włosów w związku z akcją u Imprevisivel.
Wypadanie włosów jest normalnym zjawiskiem ale kiedy następuje ich wzmożenie,odczuwamy dyskomfort,przy każdym znalezionym włosku wzdychamy,a kiedy w dłoni mamy całą garść-nogi się uginają,serducho bije jak oszalałe.Co robić?Walczyć!

1.Mycie
Będę starała się używać szamponów jak dotychczas,oraz powrócę do odłożonego Pharmaceris-a
W rachubę wchodzi OMO,metoda kubeczkowa.
2.Odżywki,maski
Stosować je będę by:wzmocnić włosy,nawilżyć.
Będą to:
1.Biovax do włosów słabych i wypadających,
2.Natura Vital z aloesem,
3.Maska bananowa.

.Alterra to moja maska KWC-nie tylko nawilża-pomaga w rozczesywaniu,tak jak
Extracto care nie tylko pomaga "rozkołtunić"włosy ale również je odżywia podobnie jak Gliss kur.
Kallos jest moim numerem 1 jeśli chodzi o rozczesywanie-włosy pięknie po nim lśnią.Dlaczego piszę o rozczesywaniu?-Ma to nie mały wpływ na ilość  włosów,które tracimy.Szarpiąc-wyrywamy,łamiemy-ilość włosów poza naszą głową zwiększa się.Tych produktów nie będę używała za jednym razem!!!
Do czesania używać będę TT i grzebień z szeroko roztawionymi zębiskami.

3.Wcierki

Ziółka przygotuję jak do picia i jeszcze ciepłe
będę wcierała w skórę głowy.
Dzisiaj przygotowałam sobie kozieradkę
Fakt-jedno słowo-ROSÓŁ.Dobrze,że nie czuć po wtarciu.Oczywiście nie wetrę tego wszystkiego naraz.

4.Suplementacja
Picie skrzypokrzywy,biotebal5,magnez
5.Włosy będę wiązała w lekki warkocz na noc-bardzo lekki.Spróbuję" nie naciągać włosów zbytnio"-Kucyk.mocne związania.
6.Stres-i co tu zrobić????Wygadać się mamie,Wojtkowi(egoistka ze mnie-niech inni się martwią)???
Zawsze można sobie powtarzać"Mogło być gorzej","Jutro nowy dzień","Nie będę się martwić przed czasem ,to nic nie zmieni oprócz straconych nerwów i miną do księżyca"
MUZYKA-lekarstwo na całe zło!
7.Olejowanie
Jak dotąd-sesa,migdał,arganowy,sezamowy,rycynowy.Nie wiem jak to będzie z khadi.Chętnie bym się wymieniła na marokańską maskę,Eco histeria mega odżywienie,brinhgraj.

Z serduchem na dłoni
Marika

40 komentarzy:

  1. Na lecące z głowy włosy polecam olejek Khadi :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się go boję.Użyłam trzy razy i mam wrażenie jakby więcej włosów się posypało-mąż mówi ,że widzę ,to co chcę-może ma rację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam takie samo wrażenie :) Uzywam khadi w ramach akcji Mania wcierania u Anwen i też mam wrażenie, że leci trochę więcej włosów...hmmm...poczekam jeszcze tydzień, żeby osądzić :)

      Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D

      Usuń
  3. Również polecam Khadi. A jako wcierkę Seboradin z czarna rzodkiew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się khadi-a loton miałam-jest cudowny.

      Usuń
  4. Wyczytałam gdzieś na blogu, że Khadi na początku może wzmacniać wypad, było tam napisane z jakiego powodu wiem że wytłumaczenie było mądre i logiczne, ale już nie pamiętam, może trzeba poczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle podnosisz mnie na duchu.

      Usuń
  5. wcierki są najlepsze i dużo masażu skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę więcej masować główkę.

      Usuń
  6. dobry plan masz, nawet jak wszystkiego nie zrealizujesz to powinno coś zadziałać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie zrealizuję.Zwłaszcza jeśli chodzi o wcierki i maski-będzie weryfikacja.

      Usuń
  7. bardzo fajny plan :0
    ważne aby być;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "...Ważne aby być"-mądre słowa.

      Usuń
  8. powodzenia w walce! u mnie też rosół z kozieradki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ,Tobie również życzę powodzenia-jestem ciekawa efektów "rosołku"

      Usuń
  9. ja uwielbiam ta maske z Alterry <3

    OdpowiedzUsuń
  10. hmmm. ja w tej chwili wcieram Jantar - dwa razy dziennie już od tygodnia. Efektów na razie chyba nie zauważyłam ;-) mam nadzieję, że nie będzie wzmożonego wypadania włosów po nim ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znowu to napiszę: warto też robić badania hormonalne. Wypadanie włosów to czasem jest objaw problemów z tarczycą. Bywa, że jedyny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się boję-moja mama choruje,a ja niekiedy mam objawy podobne do jej.Z tym,że u mnie są okresy-2-3 tyg.wypadania,potem spokój i znowu,wiżę to z cyklem miesiączkowym.

      Usuń
  12. Mi szampon Pharmaceris na wypadanie nie pomógł

    OdpowiedzUsuń
  13. Serdecznie zapraszam na bloga, na którym dzielę się swoją wiedzą dotyczącą pielęgnacji urody:
    http://urodowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na szczęście nie mam większego problemu z wypadaniem :) za to powinnam zacząć wcierać coś w moją łepetynkę- tak profilaktycznie, ale jakoś nie mogę się za to zabrać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wcieram rosół, tylko najgorzej jak się spocę- np. pod czapką - czuć go;D Ciekawe czy obcy ludzie tez czują;p
    Mi khadi o dziwo pomógł- włosyt nie wypadają:)
    Tylko wcieram zaledwie łyżeczkę w skalp i na 2h, na dłużej bym się bała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za krótko trzymam?Kurcze chciałabym,by pomógł.

      Usuń
  16. Mi przy wypadaniu najbardziej pomogła Sesa, właśnie napisałam o niej motkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Życzę żeby powyższa kuracja (a może raczej zmasowany atak?) przyniosły oczekiwane rezultaty :)

    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mojemu wypadaniu probuję zaradzić kozieradką i kocanką- na razie jest dobrze

    Wygraj shinyboxa
    zapraszam do mojego urodzinowego konkursu
    http://gosika90.blogspot.com/2013/02/wygraj-shinybox.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czuję kozieradkę-moment temu zalała nasionka.Oby nam pomogła.

      Usuń
  19. ja nie zauważyłam, żeby mi wypadały włosy, także niczego takiego nie potrzebuję :>

    OdpowiedzUsuń
  20. Każdy potrzebuje-myślałam podobnie jak Ty-włosy do pasa-zwykłe odżywki,szampony-po pewnym czasie-BUM!!!Zmasowany atak wypadających włosów.Znane jest powiedzenie-Bardzo mądre"LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ"-nie znaczy to,że masz kupić tony wcierek itp.ale odpowiednie traktowanie włosów,odżywianie itp.co znajdziesz na blogach innych dziewcząt niekoniecznie włosomaniaczek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie zapach kozieradka przeszkadza. Niestety nie tylko ja go wyczuwam, ale i osoby w moim otoczeniu. Masakra :/
    Szampony przeciw wypadaniu to raczej pic na wodę. Lepiej zainwestować we wcierki typu Alpicort E albo Loxon. To am udowodnione działanie. U mnie Alpicort daje już pierwsze efekty.

    OdpowiedzUsuń