środa, 5 lutego 2014

Jak zahamowałam wypadanaie włosów u Emilki/Moja Kochana szczotka

Witam Was Kochane

Dwa miesiące temu zauważyłam wzmożone wypadanie włosów u Emilki.Serce się kroiło,gdy ją czesałam-garść włosów!

Tłumaczenie -zima,brak witamin.Na pewno coś w tym było.
Wzięłam się w garść-odstawiłam szampony(zwłaszcza te z piękną szatą graficzną,która przykuwa oko każdego dziecka,a skład-strach się bać).
Zaczęłam do mycia główki używać mydlnicy lekarskiej wraz z żółtkami jajek.Stary sposób.
 O-przycięłam "teksta".

Jedną łyżkę stołową zalewałam letnią wodą(szklanka),przed samym myciem dodawałam dwa-trzy żółtka-mieszałam i na główkę.Dziwiło mnie,że pomimo oddzielenia  żółtek od białka,powstawała jajecznica-ha,bo oddzielenie to nie wszystko-czuję się jakbym odkrtyła Amerykę,ale czasami człowiek musi poczuć się mądry.HM....
Zawsze mając takie żółko,mieszałam z korzeniem mydlnicy-błąd.

Wzięłam wykałaczkę i przebiłam błonę pokrywającą żółtko.
I co...?
Żółko samo zaczęło się wylewać.

Po umyciu ,na włosy (nie skórę głowy)zaczęłam stosować WAX KAMILLE-wiem,wiem Anven o niej pisała-niestety w ogóle od niej nie ściągnełam z prostego powodu-miałam ją wcześniej.
Maska nie zawiera SLS,SLES,ani tym podobne,konserwantów,parabenów,
Z czasem do miesznki KORZEŃ MYDLNICY +ŻÓŁTKA zaczęłam dodawać kilka kropelek neutralnego szamponu Natura Siberica.

Przed myciem wcierałam kokosowy olejek.
Oczywiście urozmaiciłam dietę-warzywa,owoce(dobrze,że lubi orzeszki,cebulkę),kupiłam również:
W główkę przed myciem zaczęłam wcierać pokrzywę ze skrzypem .Czasem do przegotowanej wody dodawałam kilka kropelek cytryny.Cytryna jest bogata w witaminę C i wspaniale się sprawdza w pielęgnacji skóry głowy i włosów.Rozjaśnia,hamuje wypadanie,działa p/łupieżowo,dodaje włosom objętości.
Czy to,co robiłam  pomogło?Tak-włosy przestały wypadać,stały się lśniące-piękne,a nie dawno kupiłam jej szczotkę z włosia.(niestety nie mam zdjęcia-Emilka jest "zajęta"-bawi się w lekarza)

Ostatnio za sprawą EVE i Makapakej(Makapaki) sprawiłam sobie(ha,akurat ja-Wojtek)szczotkę z włosia dzika KHAJA HELENA.Eve wielokrotnie wspominała o jej dobroczynnym działaniu-muszę podziękować Eve-chciałam kupić inną wersję,zostałam jednak przez nią przekonana ,że na moich włosach Helena będzie najlepiej się sprawowała. Makapaka natomiast wymieniła ją w odkryciach roku


 Jest piękna-podoba mi się wizualnie i wspaniale czesze-w tym momencie odłożyłam TT.Dziewczyny-polecam ją!

I jeszcze jedno Eve nie pisze z przyczyn niezależnych od niej-jest jednak z nami cały czas i tęskni-POZDRAWIAMY CIEBIE!

Z SERDUCHEM NA DŁONI
MARIKA

48 komentarzy:

  1. Jestem na etapie szukania dobrej szczotki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOchana-polecam Khaję-jestem zdziwiona jej działaniem!Wystarczy ,że w google wpiszesz khaja.:))

      Usuń
  2. Dla mnie jest niezastąpiona Tangle Teezer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ją uwielbiałam i lubię-Khaja w tym momencie przebija TT

      Usuń
    2. Ooo, skoro nawet TT przy niej siada to chyba się w końcu zdecyduję. Tym bardziej, że jestem leworęczna i Tangle po prostu mi nie leży:(

      Usuń
    3. O,i tu kolejny plus dla szczotki z włosia-super leży w dłoni!

      Usuń
  3. Nie próbowałam jeszcze nigdy mycia włosów żółtkiem, ale słyszałam o tym i może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam-włosy są mięciutkie!Tylko uważaj z oddzieleniem białka od żółtka

      Usuń
  4. Mydlnica i kokos na wszystko pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie, że udało się zahamować wypadanie u Emi, będę musiała też wypróbować na sobie :) Ja mam na wishliście TT, ale właśnie coraz częściej czytam o tej szczotce z dzika i już sama nie wiem, chyba zaczynam się napalać na "dziczyznę" ;-)
    Buziaki :-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ,na Twoim miejscu zainwestowałabym w Khaję!Do tego,że fantastycznie czesze,jest tańsza.Buziole:))

      Usuń
  6. Super, że się udało!
    Kocham olej kokosowy i czekam aż mi się skończy mój khadi. Wtedy po niego sięgnę ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O,tak sama się cieszę,że udało się!Kokosowy olej uwielbiam,oczywiście nierafinowany.Buziole!

      Usuń
  7. Ciekawa jestem jak by sie u mnie ta szczotka sprawdziła, boje się że zostawi na włosach puch. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie!Wiele zależy od marki-wierz mi.Khaja naprawdę jest dobra-może powodować elektryzowanie-ale wystarczy popsikać szczotkę odżywką,nawet letnią wodą(SZCZOTKI NIE MOŻNA ZAMOCZYĆ)

      Usuń
  8. Ja mam problem z suchymi i zniszczonymi włosami :/
    Ale zamierzam pic drożdże, podobno to najlepszy sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,ale jak masz zniszczone,suche włosy polecam Olejowanie i maski nawilżające.

      Usuń
  9. Dobrze mieć mamę-włosomaniaczkę :) Ostatnio moja przyjaciółka kupiła Khaję i powiem Ci, że chyba ta moja z firmy Gorgol jest staranniej wykonana, co nie oznacza, że Khaja ma gorsze właściwości pod względem pielęgnacji włosów :)

    A TT niestety nie polubiłam, bo jest zbyt agresywna dla moich włosów :(

    Olej kokosowy muszę w końcu kupić, jednak ostatnio zamówiłam masło shea na wypróbowanie :) Przez przypadek kupiłam rafinowany olej kokosowy, otwieram a tu nie miał zapachu, ale się zawiodłam... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie rafinowany=brak zapachu ,masło shea jest bardzo dobrym nawilżaczem.Ciekawa jestem Twojej szczotki.

      Usuń
    2. Kochana, a czy masło shea pachnie naturalnie jak oscypek? :) Bo otrzymałam paczuszkę z ZSK i zapach mnie powalił w negatywnym tego słowa znaczeniu :)

      Usuń
    3. Szczerze napiszę,że zapach tego masełka również nie przypadł mi do gustu!Także możesz mieć takie skojarzenia.Buźka!

      Usuń
  10. Musze przyjrzeć się uważniej tej szczotce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że włoski Twojego Słoneczka już nie chcą migrować z główki!

    Szczotka bardzo fajna :). Do wygładzania mam swoją z włosia dzika i spisuje się całkiem nieźle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana!Ja jestem pod wrażeniem szczotki z włosia:))

      Usuń
  12. Ciesze sie, ze udalo Ci sie utrzymac wloski Corci na glowce :) Moze i u siebie wyprobuje Twoj sposob, tylko najpierw musze upolowac mydlnice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O,jak ja się cieszę-Mydlnicę można zamówić na Doz,lub kupić w sklepie zielarskim.

      Usuń
    2. U mnie z zamowieniem troche kiepsko, bo wiekszosc sklepow nie wysyla przedmiotu kupna za granice- mieszkam w Niemczech ;( Musze tutaj poszukac. Jak w aptece mi sprowadzili kozieradke, to moze i z mydlnica nie bedzie problemu ;)

      Usuń
    3. Wiem,że mieszkasz za granicą.Jeśli sprowadzili kozieradkę,to powinni sprowadzić mydlnicę-w razie czego pisz do mnie:))

      Usuń
    4. Ok., dzieki wielkie za chec pomocy :) :* Na dniach wrzucam mydlnice w Wikipedie, tlumacze i mkne do apteki :) Mam nadzieje, ze sie uda ja dorwac, lapie sie wszelakich sposobow, zeby choc troche zminimalizowac wypadnie ;)

      Usuń
  13. Bardzo się cieszę, że Twoje starania się powiodły :) Szkoda, że córcia nie dała sfotografować swoich włosków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety była "zajęta"-ale jeszcze jej zrobię fotkę.

      Usuń
  14. Dobrze, że zahamowałaś Emilce wypadanie włosów, biedna dziewczynka..
    A szczotka jest naprawdę ładna, może sama się na nią skuszę skoro jest taka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,było mi jej żal i ukrywałam włosy,które wypadały....Szczotka super-polecam:))

      Usuń
  15. Taka mamusia jak Ty to skarb! :-) :-* Super sobie poradziłaś i to w jak naturalny sposób :-)

    O masz szczotkę! Jest genialna, prawda? :-) Śmieszne, bo też dostałaś od swojego mężczyzny :-) :-*
    A jak w porównaniu z TT? Bo ja mam tylko podróbkę TT więc nie mam co porównywać ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam,oj tam-zawstydzasz mnie.Jeśli miałabym porównać -trudno by było-musze dużej poużywać-w tym momencie wybrałabym z dzika-jest delikatniejsza dla włosów.Buziole ,ślicznoto Ty!

      Usuń
  16. Mama-włosomaniaczka to prawdziwy Skarb! :))
    Ostatnimi czasy zastanawiałam się nad zakupem drewnianego grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami, ale jak tak czytam te pozytywne recenzje szczotek z włosia dzika, to już sama nie wiem, w co zainwestować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy również od włosów-grzebień jest bardzo uniwersalny,ale jeśli miałabym wydać więcej pieniążków,wydałabym na szczotkę.

      Usuń
  17. Nie znałam tej szczotki, polecam do tego wszystkiego jeszcze skrzyp!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotka super,a skrzyp wcierałam,o czym napisałam:))

      Usuń
  18. mnie na szczęście włosy nie wychodzą w nadmiarze ale są przesuszone. korzenia mydlnicy nie używałam, spotkałam się z tą rośliną w kosmetykach fitomedu. kiedyś robiłam różne maski właśnie na bazie żółtka jaja na włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla córuni,chwytałam po babcine,mamine,naturalne sposoby,bu chemią nie wyrządzić krzywdy!

      Usuń
  19. Co za fajny talerzyk ja widzę ;) OO ten korzeń jest ciekawy..

    OdpowiedzUsuń
  20. A,mi również się podoba,do zdjęć "wypożyczyłam"od Emilki-tak ,spróbuj "randkę"z korzeniem-parę złotych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo przydatny post :)
    Zapraszam do siebie i do obserwacji :)--> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Całe szczęście, że wiedziałaś co robić żeby pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  23. szczotka jest genialna mam podobną

    OdpowiedzUsuń